ZNIECZULENIE ZEWNĄTRZOPONOWE PRZY PORODZIE – NASZA HISTORIA, FAKTY I MITY

Znieczulenie zewnątrzoponowe przy porodzie – nasza historia, fakty i mity

Mamy, które korzystały są zgodne – to najlepsze co wymyślił człowiek. Mamusie, które nie miały okazji spróbować często twierdzą, że powoduje ono komplikacje przy porodzie lub, że wcale nie jest potrzebne. Mowa oczywiście o znieczuleniu zewnątrzoponowym do porodu naturalnego. Mimo że, nasz poród skończył się nieplanowym cesarskim cięciem, to jednak przez całą noc rodziłam naturalnie. I powiem jedno – gdyby nie znieczulenie to wyskoczyłabym przez okno, słowo daję!

Na polskich porodówkach dostępnych jest wiele metod łagodzenia bólu. Większość z nich to metody niefarmakologiczne, czyli immersja wodna, skakanie na piłce, masaż, muzykoterapia czy tens. Można wesprzeć się także gazem czy doraźnymi środkami przeciwbólowymi. Ponadto, nie wiem czy wiecie, ale w Polsce, o ile nie ma medycznych przeciwwskazań, pacjentkom przysługuje prawo do skorzystania ze znieczulenia zewnątrzoponowego. Gwarantuje to nawet NFZ od 2015, jest tylko jedno “ale”, które nazywa się dostępny na oddziale anestezjolog. A z tym jak wiadomo w szpitalach jest duży problem. W praktyce wygląda to zatem tak, że na większości porodówek, o zgrozo, kobiety rodzą bez opcji otrzymania znieczulenia czy nawet gazu, a jeśli dostępny jest tens to trzeba wcześniej zakupić do niego własne końcówki.

Jak udało mi się dostać znieczulenie zewnątrzoponowe?

Nawet nie wyobrażacie sobie ile osób zadało mi dokładnie tak sformułowane pytanie.Przede wszystkim wcześniej przygotowałam się merytorycznie, dowiadując się jakie są medyczne przeciwwskazania do otrzymania zzo. Wiadomo, że w praktyce nawet w momencie kiedy mają ci już znieczulenie dać, może okazać się, że nic z tego nie będzie, ale mówię tutaj o ogólnym przygotowaniu. Sprawdziłam szpitale w okolicy, w których można otrzymać znieczulenie, a finalnie wybraliśmy szpital, w którym rodzili nasi znajomi. W placówce tej znaczna część porodów odbywa się z zzo i jest to tam standard na NFZ (bez dodatkowych opłat). Nie było także konieczności wcześniejszej konsultacji z anestezjologiem oraz mogliśmy bez problemu obejrzeć sale porodowe przed rozwiązaniem.   

Planer czasu dla Mam, planer dla Mam, Mamuskowy Planer

ZZO podczas naszego porodu

Znieczulenie zewnątrzoponowe można otrzymać od ok. 4 cm rozwarcia do 7-8 cm. Nasz poród przebiegał bardzo szybko i znieczulenie otrzymałam po ok. 2 godzinach od przyjazdu do szpitala, mając wtedy właśnie ok. 7-8 cm rozwarcie. Znieczulenie robiły mi dwie osoby, zakładając w kręgosłup cewnik. Miałam wtedy już bardzo częste i bardzo bolesne skurcze więc w momencie, w którym skurcz ustępował szybko dokonano założenia cewnika i podano znieczulenie. Zadziałało praktycznie od razu. Następnie do barku przyklejono mi zakończenie przez które można było aplikować kolejne dawki przeciwbólowe (niestety się nie doczekałam gdyż przez komplikacje musiałam dojść do momentu aż znieczulenie mi zeszło, masakra). Po podaniu znieczulenia, ból natychmiast ustąpił i odzyskałam mowę, bo wcześniej z bólu dosłownie tak mnie zamurowało, że się nie odzywałam. Chciałam odpocząć więc położyłam się pod kocem na boku i w tym czasie – ok. 30 minut leżąc doszłam do pełnego rozwarcia.

Wkłucie w kręgosłup

Zadając pytanie czego kobiety boją się jeśli chodzi o ZZO to własnie kłucia w kręgosłup i jest to powód przez który niektóre panie nie decydują się na taką formę znieczulenia. Jeśli chodzi o mnie to ja tego wkłucia praktycznie nie czułam. Przy skurczach, które męczyły mnie dosłownie co chwilę, to ukłucie po prostu nie było odczuwalne. Także z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że nie ma się czego bać i nic to nie boli.

Co czuje się po znieczuleniu?

Po otrzymaniu znieczulenia ból natychmiast ustąpił. Nie czułam skurczy praktycznie wcale, natomiast czułam wszystko co się działo <tylko bez bólu>. Po znieczuleniu można swobodnie się poruszać i przyjmować różne pozycje porodowe, a także bez problemu korzystać z toalety. Niestety w moim przypadku nie doszło do finalizacji porodu siłami natury, gdyż zdecydowano o cesarskim cięciu i nie mogę powiedzieć czy odczuwa się ból na samym końcu porodu – także podsyłam kilka komentarzy dziewczyn, które cały poród przeszły SN ze znieczuleniem i które odpowiedziały na moje pytanie na jednej z facebookowych grup.

Dostałam znieczulenie przy 4cm rozwarcia. Pomimo znieczulenia ból był okropny… Nie wiem jakby było całkowicie bez, bo pierwszy raz rodziłam.. później nie czułam jak mnie szyli itp, więc na pewno to znieczulenie jakąś tam ulgę dało” – Patrycja

Dostałam znieczulenie 3 razy w trakcie 17 godzinnego porodu, który trwał tyle pewnie przez to właśnie znieczulenie. Ale nie żałuje, 2,5 godziny błogiego spokoju od bólu. Samo wkłucie w porównaniu ze skurczami to nic. Tak rozłożyli mi dawki że parte też miałam w znieczuleniu i nie czułam żadnego bólu, a i tak wiedziałam kiedy przeć. Mały zdrowy, duży a ja nie mam nawet bólu pleców także jestem zadowolona bardzo!” – Pola

Dostałam znieczulenie przy 7 cm rozwarcie. Dziękuję temu kto to wymyślił później to była bajka pomijając bóle parte” – Kinga

Dostałam znieczulenie przy 4 cm rozwarcia, do pełnego rozwarcia miałam wakacje, czułam lekkie skurcze ale bezbolesne. Później ruszyło z kopyta błagałam o cesarkę a później i śmierć więc na końcowy etap porodu nie ma znieczulenia” – Wiktoria

Przyszło mi rodzić w 34 stopniowym upale. Bóle znośne do pewnego czasu, ale idąc na porodówke już miałam wrażenie, że padnę. Nie miałam siły na nią dojść, a mowa urodzić. Z tego upału w bólach, które były do wytrzymania, z ciężkim dostępem do świeżego powietrza, najnormalniej w świecie zaczęłam się odwadniać, wymiotować. Po dłuższym czasie, w oczekiwaniu na postęp porodu gdzie myślałam, że zaraz odlecę otrzymałam kroplówki nawadniające, ale porodu był już tak zaawansowany, że poprosiłam o znieczulenie. Dzięki temu urodziłam zdrową córeczkę” – Daria

Opinie odnośnie znieczulenia są różne, bo jak wiadomo każdy organizm reaguje na nie inaczej. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że większość porodu przeszłam bez znieczulenia, jednak dzięki temu, że miałam je chociaż na godzinę, mogłam odpocząć, zrelaksować się i finalnie nie mam traumy, a poród wspominam bardzo dobrze. Jeśli miałam być to przeżyć jeszcze raz, nie miałabym problemu w takim wydaniu.

Wrażenia ze szpitala

Nasz poród był porodem rodzinnym i Rafał poza niektórymi momentami, był ze mną. Po porodzie – nieplanowane cc, ale szybko podjęto taką decyzję i nie kazano mi się męczyć kolejnych kilka godzin, za co dziękuję, Rafał kangurował małego do momentu aż mogłam go przejąć. Położna z którą rodziliśmy była cudowna, brak mi słów żeby opisać jak bardzo nam pomogła i jakim była dla mnie wsparciem. Szycie po cc mam wykonane perfekcyjnie, praktycznie jest tak cienkie, że go nie widać, dodatkowo w szpitalu była stosowana innowacyjna forma opatrunku (plaster miodu) i szwy rozpuszczalne, dzięki czemu mogliśmy wyjść do domu po 48 godzinach. Oczywiście były też elementy wymagające poprawy typu jedzenie (ale wiadomo jak to w polskim szpitalu) czy stan łazienki w pokoju. Jednak ogólnie patrząc jesteśmy bardzo zadowoleni i warto było jechać godzinę w jedną stronę (chociaż stresik był czy zdążymy zanim urodzę 😀 ).

Dajcie znać jak u was sprawdziło się znieczulenie? Czy planujecie korzystać z zzo przy porodzie?

Planer dla Mam, planer czasu, planer czasu dla Mam, kalendarz dla Mam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *